„Biblijne medytacje nad wiarą i ludzkim losem” , Wrocław 2012, ss.88.


Pewnego dnia poznałem Cię, wówczas jeszcze nie wiedziałem, że będziesz miłością mojego życia! Byłaś otoczona aureolą pewnej tajemniczości, zawsze obecna obok świętej Ikony Matki Bożej! Podszedłem do Ciebie z wielką ostrożnością, chwila wahania, przełamania lęku i otworzyłem twoje pierwsze strony! Ujrzałem Twój święty tekst i rzędy liter, których jeszcze nie znałem. Nagle natknąłem się na dwoje ludzi, którzy zakrywali twarz, a dłoń Kogoś Nieznanego wskazywała drogę, dokąd? Wówczas, jeszcze nie wiedziałem, co to grzech i że właśnie spojrzałem na pierwszych ludzi, a więc na moich odległych w czasie rodziców. Pospiesznie przewróciłem kartkę i zobaczyłem dwóch mężczyzn przy płonących ogniskach, wtedy jeszcze nie rozumiałem, że spotkałem moich dwóch braci, Kaina i Abla. Nie domyślałem się o co poszło, ale jeden z nich miał podniesiony nóż na drugiego! A ja jeszcze nie byłem wstanie pojąć, co to znaczy zazdrość! Po kilku stronach odnalazłem starca, który z bólem na twarzy prowadził chłopca na szczyt wzgórza. Tak poznałem mojego ojca w wierze, Abrahama i jak pokazało życie, jego droga stała się moją drogą życia. Pośpiesznie przewróciłem wiele kartek i odnalazłem dwoje ludzi pochylonych nad małym dzieckiem. Czy mogłem wówczas przypuszczać, że spoglądam na wielką tajemnicę obecności Boga pośród nas! Na dłuższą chwilę zatrzymałem się na wzgórzu, gdzie Człowiek wisiał na drzewie, jak się później dowiedziałem, był to krzyż, a na nim sam Syn Boży. Zamyśliłem się na dłużą chwilę, nad sensem tego wizerunku i tak zaczęła się moja medytacja nad Biblią, choć jeszcze poprzez obrazy, bo jako małe dziecko nie umiałem czytać!



Drogi czytelniku! Pragnę Cię zaprosić do wspólnej medytacji nad Świętymi Tekstami, w których ukryta jest droga życia, każdego z nas. Zwięzła forma tych medytacji została wymuszona, przez ramy felietonu wyznaczonego przez redakcję „Niedzieli”. Okazją do przeprowadzenia tych rozważań był Rok Biblijny. Podjęte tematy przyniosło życie i moi studenci, którzy na chwilę zatrzymywali się pod drzewem figowym (symbol medytacji), by zadać mi kolejne pytanie. Moim studentom dziękuję za pytania, a Tobie Drogi Czytelniku, życzę udanej medytacji nad drogą życia, która jest zapisana w Biblii! Kiedy już odnajdziesz drogę życia, zrozumiesz, że jest ona wspólna dla mnie i dla Ciebie, ale jej sposób realizacji należy już tylko do Ciebie i może być inny od mojego modelu życia! Życzę Ci, Drogi mój Czytelniku, byś dzięki tym medytacjom, spotkał Tego, który poprowadzi Cię przez życie!

Copyright 2011 Paweł, odwiedziło nas : licznik osób